Poznałem JĄ jak pyskowała NIKONowi.

Pomyślałem sobie – charakterna babeczka i do tego „WOLNA” 🙂


„Oświadczyłem” się…




… i czekałem.

Nie udało się … 🙂

2 comments on “100 dni z Segritta … ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *